Kapitan Nemo

Znany z takich przebojów, jak: „Słodkie słowo wolność”, „Twoja Lorelei”, „Zimne kino” czy „Zabierasz moje sny”. Jego znakami rozpoznawczymi są: beret, syntezatorowe brzmienie i niski głos. Zaczynał od punk rocka, by stać się jednym z najpopularniejszych polskich muzyków synth popowych i prekursorem nurtu new romantic w naszym kraju.

Kapitan Nemo. Fot. Paweł „Blitz” Rosłon

Kapitan Nemo. Fot. Paweł „Blitz” Rosłon

Kapitan Nemo, a właściwie Bogdan Gajkowski urodził się 4 maja 1950 r. w Warszawie. Artysta zadebiutował w 1982 r. singlem „Elektroniczna cywilizacja”/„Po co mówić o tym?”. Jednak największą popularność przyniosła muzykowi wydana dwa lata później kompozycja zawierająca przeboje „Zimne kino” i „Twoja Lorelei”.

W 1986 r. artysta nagrał debiutancki album zatytułowany „Kapitan Nemo”. Krążek zawierał dziewięć utworów, w tym takie hity jak: „Wideonarkomania” i „Samotność jest jak bliski brzeg”. Po premierze drugiej płyty – „Jeszcze tylko chwila”, Kapitan Nemo zaczął być nazywany ojcem chrzestnym polskiej muzyki elektronicznej. Artysta ma w dorobku osiem albumów, w tym dwie kompilacje zawierające największe przeboje muzyka: „The Best of Kapitan Nemo” (1996 r.) oraz „The Best – Cywilizacja” (2005 r.). Utwory polskiego wokalisty i kompozytora utrzymywały się na pierwszych miejscach list przebojów w Polsce i za granicą, m.in. we Francji, Australii i USA.

Kiedyś występy na żywo nie były dla mnie tak ważne jak teraz. Ostatnio bardzo je polubiłem. W Polsce publiczność stała się bardziej świadoma. To duża przyjemność występować przed publiką, która chce cię słuchać – mówi o swoich koncertach Kapitan Nemo.

Obecna muzyka artysty jest jak zwykle melodyjna, a stylistycznie stanowi połączenie brzmienia electro z elementami nowoczesnego gitarowego rocka. Bogdan Gajkowski jest także kompozytorem muzyki filmowej i reklamowej, jak również autorem kilku przebojów Izabeli Trojanowskiej, m.in.: „Brylanty” i „Nic naprawdę”.

 

 
Źródło: Soundedit

 

 
 

Katagoria: Ludzie muzyki
Słowa kluczowe: 
Opublikowano 3 lata temu.
Publikacja była czytana: 501  razy.